Kurując się do poniedziałku

Ostatni dzień weekendu był już mniej przytłaczający. Moje samopoczucie było nieco lepsze niż dnia poprzedniego. Do poniedziałku chciałem czuć się w miarę żywy. Od południa siedziałem przy laptopie. Słuchałem Moonspell i w dalszym ciągu śledziłem aktywność ludzi na dark planet. Buszowałem po różnorodnych blogach i forach. Zatrzymywałem się przy bardziej interesujących tematach. W międzyczasie pisałem ze znajomymi.  Poniekąd żałuje, że właśnie teraz przyszło mi się zaziębić, ponieważ moja obecność na całkiem udanym spotkaniu była wykluczona. Czytając świeże posty na naszym wspólnym forum zgadywałem, że świetnie się wczoraj bawili. Nawet link do sendspace się pojawił. Z czystej ciekawości pobrałem. Zacząłem przeglądać te zdjęcia. Jak widać  wszyscy świetnie się bawili. Wrzucone i puszczone na forum zdjęcia są świadectwem samym w sobie. Byłem ciekawy czy planują zorganizować podobną imprezę. Jak tylko będzie ciepło i sucho pojawi się możliwość wypadu na Pomony. Niedługo znów wypady na nie się ożywią. Read More »

Przeleżenie całej soboty – wionie nudą

Weekend przywitał mnie całkowitym rozłożeniem się na czynniki pierwsze. Byłem totalnie przeziębiony, miałem gorączkę i ciężką głowę od kataru. Nie miałem siły dosłownie na nic. Przeleżałem cały dzień praktycznie w łóżku. Po przyjęciu antybiotyków leżałem pod pierzyną. Przed obiadem udało mi się nawet usnąć, by po upływie godziny obudzić się ponownie. Mój stan zdrowotny zirytował mnie porządnie. Człowiek nie ma siły nawet książki poczytać, pograć na gitarze, komputerze ani nic konkretnie. Jest się ograniczonym jedynie do najprostszych czynności. Leżąc tak cały dzień można ogłupieć z nudów. Nic nie robienie czasami jest fajne, ale w pewnych  granicach i nie w tak dosłownym znaczeniu. Przemogłem się i wziąłem laptopa. Od razu pojawiłem się na przepopularnych portalach internetowych. U znajomych najwidoczniej nic się nie dzieje. Bynajmniej nie dają znać o sobie. Z nikim również nie mogłem popisać, bo oczywiście nikogo czynnego online nie było. Do przewidzenia jednak było. Śnieg się topi, wiosnę czuć już w powietrzu to też i ludzie wolą delektować się tym stanem na świeżym powietrzu. Sam bym wyszedł ze znajomymi gdzieś połazić. Trudno, przeżyję. Zupełnie przypadkowo trafiłem na portal poświęcony w całości kulturze mroku..znanemu szeroko jako dark independent. Portal ten zrzesza wielu ludzi, posiada liczne fora i blogi prowadzone przez  zarejestrowanych. Read More »