<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Kuby &#187; Międzychód</title>
	<atom:link href="http://kuba.schodyfibra.pl/tag/miedzychod/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kuba.schodyfibra.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 26 Feb 2010 16:42:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.2</generator>
		<item>
		<title>Nieplanowany wyskok na stanicę</title>
		<link>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/nieplanowany-wyskok-na-stanice/</link>
		<comments>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/nieplanowany-wyskok-na-stanice/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 16:39:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samo życie]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Międzychód]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[ognisko]]></category>
		<category><![CDATA[przystań]]></category>
		<category><![CDATA[żabka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kuba.schodyfibra.pl/?p=115</guid>
		<description><![CDATA[Jutro na pewno nie będę pisał tego sprawdzianu. Jeżeli już to z pewnością wraz z poprawiającymi. Pouczyłem się odrobinę słownictwa i gramatyki, po czym chwyciłem za gitarę i zacząłem coś niecoś na niej przygrywać. Zacząłem uczyć się „ Nothing Else Matters”. Póki co wychodzi mi intro. Jak dobrze pójdzie do kalendarzowej wiosny będę w stanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jutro na pewno nie będę pisał tego sprawdzianu. Jeżeli już to z pewnością wraz z poprawiającymi. Pouczyłem się odrobinę słownictwa i gramatyki, po czym chwyciłem za gitarę i zacząłem coś niecoś na niej przygrywać. Zacząłem uczyć się „ Nothing Else Matters”. Póki co wychodzi mi intro. Jak dobrze pójdzie do kalendarzowej wiosny będę w stanie optymalnie zagrać ten kawałek. Ciężko będzie mi zagrać legato, ale takie są niestety początki – nigdy łatwe. Wnet zadzwonił domofon, zaś po odebraniu słuchawki okazało się, że przed domem stoi grupa znajomych. Ubrałem się i wyszedłem przed dom. Jak się okazało ukazała mi się postać Mańka i Kudłacza. <span id="more-115"></span>Udaliśmy się czym prędzej na stanicę. Wcześniej odwiedziliśmy żabkę celem zakupu jakiegoś piwka.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-116" title="364" src="http://kuba.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/364-150x150.jpg" alt="364" width="132" height="127" /></p>
<p>Maniek gustownie odtworzył drzwi szklane tegoż kultowego już sklepu i nabył i to co uważał za słuszne. Jak już wspomniałem naszym miejscem docelowym była stanica. To właśnie tam rozprawialiśmy na tematy muzyczne i filozoficzne. Obaj udzielają się każdy w swoim projekcie. Jeden gra stoner rock, drugi…..no właśnie nie za bardzo wiem….chyba emocore. Nie mam pojęcia. Umówiliśmy się na jakieś ognisko w Gorzyniu w niedługim czasie. Jak tylko zrobi się cieplej w sumie&#8230;może w kwietniu. W taki sposób rozprawialiśmy jeszcze długi, długi czas. Wróciłem do domciu późnym wieczorem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/nieplanowany-wyskok-na-stanice/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kurując się do poniedziałku</title>
		<link>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/kurujac-sie-do-poniedzialku/</link>
		<comments>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/kurujac-sie-do-poniedzialku/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 15:06:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samo życie]]></category>
		<category><![CDATA[biedronka]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[długopisy]]></category>
		<category><![CDATA[kuracja]]></category>
		<category><![CDATA[Międzychód]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kuba.schodyfibra.pl/?p=107</guid>
		<description><![CDATA[Ostatni dzień weekendu był już mniej przytłaczający. Moje samopoczucie było nieco lepsze niż dnia poprzedniego. Do poniedziałku chciałem czuć się w miarę żywy. Od południa siedziałem przy laptopie. Słuchałem Moonspell i w dalszym ciągu śledziłem aktywność ludzi na dark planet. Buszowałem po różnorodnych blogach i forach. Zatrzymywałem się przy bardziej interesujących tematach. W międzyczasie pisałem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatni dzień weekendu był już mniej przytłaczający. Moje samopoczucie było nieco lepsze niż dnia poprzedniego. Do poniedziałku chciałem czuć się w miarę żywy. Od południa siedziałem przy laptopie. Słuchałem Moonspell i w dalszym ciągu śledziłem aktywność ludzi na dark planet. Buszowałem po różnorodnych blogach i forach. Zatrzymywałem się przy bardziej interesujących tematach. W międzyczasie pisałem ze znajomymi.  Poniekąd żałuje, że właśnie teraz przyszło mi się zaziębić, ponieważ moja obecność na całkiem udanym spotkaniu była wykluczona. Czytając świeże posty na naszym wspólnym forum zgadywałem, że świetnie się wczoraj bawili. Nawet link do sendspace się pojawił. Z czystej ciekawości pobrałem. Zacząłem przeglądać te zdjęcia. Jak widać  wszyscy świetnie się bawili. Wrzucone i puszczone na forum zdjęcia są świadectwem samym w sobie. Byłem ciekawy czy planują zorganizować podobną imprezę. Jak tylko będzie ciepło i sucho pojawi się możliwość wypadu na Pomony. Niedługo znów wypady na nie się ożywią. <span id="more-107"></span>O ile nie pogorszy mi się pojawię się na jutrzejszych zajęciach. Uparłem się, by podnieść się z wyra i wyciągnąć książki.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-108" title="mini_nauka" src="http://kuba.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/mini_nauka-150x150.jpg" alt="mini_nauka" width="154" height="154" /></p>
<p>Zacząłem przeglądać notatki. Szczęśliwie nie było żadnej informacji o jakimkolwiek zbliżającym się na dniach sprawdzianie czy kartkówce. Chwała. Nie mam pojęcia w jaki sposób miałby wykuwać multum informacji w tak krótkim czasie i z tak ciężką głową. Zajmowałem się jedynie odrabianiem tego co zostało zadane w piątek. W pewnym momencie długopis mi się wypisał. A to pech. Tak się niefortunnie składało, że nie miałem innego w domu. Daleko nie miałem. Ubrałem się i kwadrans później nie było już mnie w domu. Otworzyłem drzwi szklane i wtargnąłem do kolportera. Zakupiłem parę sztuk długopisów , po czym wróciłem z powrotem do domu. Wychodząc z domu bardziej odczułem swój zdrowotny stan. Obowiązki zostały spełnione jeszcze przez kolacją. Wziąwszy antybiotyki ułożyłem się na boczek, by usnąć. Poniekąd miałem sprawę ułatwioną, ponieważ mój  pokój został opuszczony przez brata i siostrę. Oboje przesiadywali w sąsiednim oglądając coś w telewizji. Zyskując odpowiednie warunki do odpoczynku usnąłem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/kurujac-sie-do-poniedzialku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Za przyjemności trzeba płacić</title>
		<link>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/za-przyjemnosci-trzeba-placic/</link>
		<comments>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/za-przyjemnosci-trzeba-placic/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 14:31:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samo życie]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Rice]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[liceum]]></category>
		<category><![CDATA[Międzychód]]></category>
		<category><![CDATA[napój energetyczny]]></category>
		<category><![CDATA[sklep spożywczy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kuba.schodyfibra.pl/?p=93</guid>
		<description><![CDATA[Wczorajszego wieczoru wziąłem w ręce „ Wywiad z wampirem” autorstwa znanej pisarki Ann Rice. Pamiętam kiedyś film oparty właśnie na  fabule książki. Główne role obsadzone były przez Toma Cruisa oraz Brada Pitta. O wiele bardziej podoba mi się książka niż sam film. Przede wszystkim film pominął dość istotne wątki…jak chociażby podróż Louisa i Claudii po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczorajszego wieczoru wziąłem w ręce „ Wywiad z wampirem” autorstwa znanej pisarki Ann Rice. Pamiętam kiedyś film oparty właśnie na  fabule książki. Główne role obsadzone były przez Toma Cruisa oraz Brada Pitta. O wiele bardziej podoba mi się książka niż sam film. Przede wszystkim film pominął dość istotne wątki…jak chociażby podróż Louisa i Claudii po Europie . Transylwania, Europa Środkowowschodnia – o losach tych obydwu postaci w tych regionach praktycznie nic nie ma. Oboje pojawiają się w Paryżu, gdzie natrafiają na groźnego Armanda na przedstawieniu teatralnym w Theatres des Vampires. Tak de facto….istnieje nawet taki zespół. Książka wciąga. Przekonałem się do przeczytania całego cyklu. Następnego dnia byłem trochę nieżywy, gdyż siedziałem przy książce do 2 w nocy. W szkole byłem półprzytomny.<span id="more-93"></span> Całe szczęście nie zaliczaliśmy żadnej kartkówki, sprawdzianu czy czegoś takiego. W samo południe postanowiłem się jakoś doenergetyzować.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-94" title="anne_rice_books" src="http://kuba.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/anne_rice_books-150x150.jpg" alt="anne_rice_books" width="150" height="150" /></p>
<p>Nie było pod ręką żadnej kawy, więc wybór padł na napój energetyczny. Udałem się na przerwie do sklepu oddalonego po drugiej stronie ulicy. Drzwi szklane zostały otwarte przez paru ziomków ze szkoły. Ten sklep tak nawiasem mówiąc posiada stałych klientów w postaci uczniów ze szkoły. Towar jest tańszy niż w szkolnym sklepiku, więc nie ma co się tak ogólnie dziwić. Ledwo zdążyłem na zajęcia. Po lekcji wziąłem parę głębszych łyków tigera mając nadzieje na jakieś ożywienie. Chociaż minimalne. W jakimś tam stopniu mnie to pobudziło. Bez rewelacji, ale jednak. Po lekcjach szedłem w kierunku domu w towarzystwie miłych koleżanek z klasy . Tak de facto, jedna z nich jest moją sąsiadką o czym dowiedziałem się dzisiaj. Ogólnie po powrocie do domu nie było bata, musiałem się przespać. Zyskać trochę sił witalnych, bo póki co byłem nie do życia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/za-przyjemnosci-trzeba-placic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

