Jutro na pewno nie będę pisał tego sprawdzianu. Jeżeli już to z pewnością wraz z poprawiającymi. Pouczyłem się odrobinę słownictwa i gramatyki, po czym chwyciłem za gitarę i zacząłem coś niecoś na niej przygrywać. Zacząłem uczyć się „ Nothing Else Matters”. Póki co wychodzi mi intro. Jak dobrze pójdzie do kalendarzowej wiosny będę w stanie optymalnie zagrać ten kawałek. Ciężko będzie mi zagrać legato, ale takie są niestety początki – nigdy łatwe. Wnet zadzwonił domofon, zaś po odebraniu słuchawki okazało się, że przed domem stoi grupa znajomych. Ubrałem się i wyszedłem przed dom. Jak się okazało ukazała mi się postać Mańka i Kudłacza. Read More
Nieplanowany wyskok na stanicę
Kurując się do poniedziałku
Ostatni dzień weekendu był już mniej przytłaczający. Moje samopoczucie było nieco lepsze niż dnia poprzedniego. Do poniedziałku chciałem czuć się w miarę żywy. Od południa siedziałem przy laptopie. Słuchałem Moonspell i w dalszym ciągu śledziłem aktywność ludzi na dark planet. Buszowałem po różnorodnych blogach i forach. Zatrzymywałem się przy bardziej interesujących tematach. W międzyczasie pisałem ze znajomymi. Poniekąd żałuje, że właśnie teraz przyszło mi się zaziębić, ponieważ moja obecność na całkiem udanym spotkaniu była wykluczona. Czytając świeże posty na naszym wspólnym forum zgadywałem, że świetnie się wczoraj bawili. Nawet link do sendspace się pojawił. Z czystej ciekawości pobrałem. Zacząłem przeglądać te zdjęcia. Jak widać wszyscy świetnie się bawili. Wrzucone i puszczone na forum zdjęcia są świadectwem samym w sobie. Byłem ciekawy czy planują zorganizować podobną imprezę. Jak tylko będzie ciepło i sucho pojawi się możliwość wypadu na Pomony. Niedługo znów wypady na nie się ożywią. Read More
Za przyjemności trzeba płacić
Wczorajszego wieczoru wziąłem w ręce „ Wywiad z wampirem” autorstwa znanej pisarki Ann Rice. Pamiętam kiedyś film oparty właśnie na fabule książki. Główne role obsadzone były przez Toma Cruisa oraz Brada Pitta. O wiele bardziej podoba mi się książka niż sam film. Przede wszystkim film pominął dość istotne wątki…jak chociażby podróż Louisa i Claudii po Europie . Transylwania, Europa Środkowowschodnia – o losach tych obydwu postaci w tych regionach praktycznie nic nie ma. Oboje pojawiają się w Paryżu, gdzie natrafiają na groźnego Armanda na przedstawieniu teatralnym w Theatres des Vampires. Tak de facto….istnieje nawet taki zespół. Książka wciąga. Przekonałem się do przeczytania całego cyklu. Następnego dnia byłem trochę nieżywy, gdyż siedziałem przy książce do 2 w nocy. W szkole byłem półprzytomny. Read More