Nazajutrz moje samopoczucie uległo lekkiej poprawie. W sumie nie pojawiły się żadne przeciwwskazania , bym do szkoły nie szedł. Wstawszy rano znalazłem jeszcze tyle czasu, by móc posłuchać trochę muzyki stworzonej przez ukraińską kapelę o nazwie Drudkh. Klimatyczne akustyczne wstawki i dźwięk padającego deszczu nadaję niesamowitego charakteru muzyce. W drodze do szkoły napotkałem znajome z klasy. Podniecały się ogólnie jakimś sprawdzianem. Zacząłem się już poważnie obawiać czy faktycznie dzisiejszy dzień jest czysty pod względem braku jakichkolwiek testów sprawdzających nabytą wiedzę. Niestety :/ Okazało się, że najwyraźniej nie zapisałem nigdzie, że dzisiaj ma być jakiś sprawdzian. Zacząłem kalkulować w swym umyślę czy warto udawać się na lekcje. Nie mam ochoty poprawiać w innym terminie. Jestem pewien, że nazbiera mi się tego, że sobie nie poradzę, albo będę musiał prosić kogokolwiek o pomoc czy coś w tym guście. Do budynku LO trafiłem, lecz spotkałem znajomych, którym nie za bardzo chciało się w szkole siedzieć. Co mi szkodzi – zgodziłem się z nimi zwiać. Trochę niefajnie, że widziano mnie tu już. Read More