Ostatni dzień weekendu był już mniej przytłaczający. Moje samopoczucie było nieco lepsze niż dnia poprzedniego. Do poniedziałku chciałem czuć się w miarę żywy. Od południa siedziałem przy laptopie. Słuchałem Moonspell i w dalszym ciągu śledziłem aktywność ludzi na dark planet. Buszowałem po różnorodnych blogach i forach. Zatrzymywałem się przy bardziej interesujących tematach. W międzyczasie pisałem ze znajomymi. Poniekąd żałuje, że właśnie teraz przyszło mi się zaziębić, ponieważ moja obecność na całkiem udanym spotkaniu była wykluczona. Czytając świeże posty na naszym wspólnym forum zgadywałem, że świetnie się wczoraj bawili. Nawet link do sendspace się pojawił. Z czystej ciekawości pobrałem. Zacząłem przeglądać te zdjęcia. Jak widać wszyscy świetnie się bawili. Wrzucone i puszczone na forum zdjęcia są świadectwem samym w sobie. Byłem ciekawy czy planują zorganizować podobną imprezę. Jak tylko będzie ciepło i sucho pojawi się możliwość wypadu na Pomony. Niedługo znów wypady na nie się ożywią. Read More
Kurując się do poniedziałku
26-02-2010