<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Kuby &#187; Samo życie</title>
	<atom:link href="http://kuba.schodyfibra.pl/category/samo-zycie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kuba.schodyfibra.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 26 Feb 2010 16:42:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.2</generator>
		<item>
		<title>Nieplanowany wyskok na stanicę</title>
		<link>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/nieplanowany-wyskok-na-stanice/</link>
		<comments>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/nieplanowany-wyskok-na-stanice/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 16:39:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samo życie]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Międzychód]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[ognisko]]></category>
		<category><![CDATA[przystań]]></category>
		<category><![CDATA[żabka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kuba.schodyfibra.pl/?p=115</guid>
		<description><![CDATA[Jutro na pewno nie będę pisał tego sprawdzianu. Jeżeli już to z pewnością wraz z poprawiającymi. Pouczyłem się odrobinę słownictwa i gramatyki, po czym chwyciłem za gitarę i zacząłem coś niecoś na niej przygrywać. Zacząłem uczyć się „ Nothing Else Matters”. Póki co wychodzi mi intro. Jak dobrze pójdzie do kalendarzowej wiosny będę w stanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jutro na pewno nie będę pisał tego sprawdzianu. Jeżeli już to z pewnością wraz z poprawiającymi. Pouczyłem się odrobinę słownictwa i gramatyki, po czym chwyciłem za gitarę i zacząłem coś niecoś na niej przygrywać. Zacząłem uczyć się „ Nothing Else Matters”. Póki co wychodzi mi intro. Jak dobrze pójdzie do kalendarzowej wiosny będę w stanie optymalnie zagrać ten kawałek. Ciężko będzie mi zagrać legato, ale takie są niestety początki – nigdy łatwe. Wnet zadzwonił domofon, zaś po odebraniu słuchawki okazało się, że przed domem stoi grupa znajomych. Ubrałem się i wyszedłem przed dom. Jak się okazało ukazała mi się postać Mańka i Kudłacza. <span id="more-115"></span>Udaliśmy się czym prędzej na stanicę. Wcześniej odwiedziliśmy żabkę celem zakupu jakiegoś piwka.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-116" title="364" src="http://kuba.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/364-150x150.jpg" alt="364" width="132" height="127" /></p>
<p>Maniek gustownie odtworzył drzwi szklane tegoż kultowego już sklepu i nabył i to co uważał za słuszne. Jak już wspomniałem naszym miejscem docelowym była stanica. To właśnie tam rozprawialiśmy na tematy muzyczne i filozoficzne. Obaj udzielają się każdy w swoim projekcie. Jeden gra stoner rock, drugi…..no właśnie nie za bardzo wiem….chyba emocore. Nie mam pojęcia. Umówiliśmy się na jakieś ognisko w Gorzyniu w niedługim czasie. Jak tylko zrobi się cieplej w sumie&#8230;może w kwietniu. W taki sposób rozprawialiśmy jeszcze długi, długi czas. Wróciłem do domciu późnym wieczorem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/nieplanowany-wyskok-na-stanice/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czasami można nie trafić na zajęcia- zdarza się</title>
		<link>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/czasami-mozna-nie-trafic-na-zajecia-zdarza-sie/</link>
		<comments>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/czasami-mozna-nie-trafic-na-zajecia-zdarza-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 15:55:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samo życie]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[fryzjer]]></category>
		<category><![CDATA[LO]]></category>
		<category><![CDATA[sprawdzian]]></category>
		<category><![CDATA[wagary]]></category>
		<category><![CDATA[żabka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kuba.schodyfibra.pl/?p=110</guid>
		<description><![CDATA[Nazajutrz moje samopoczucie uległo lekkiej poprawie. W sumie nie pojawiły się żadne  przeciwwskazania , bym do szkoły nie szedł. Wstawszy rano znalazłem jeszcze tyle czasu, by móc posłuchać  trochę muzyki stworzonej przez ukraińską kapelę o nazwie Drudkh. Klimatyczne akustyczne wstawki i dźwięk padającego deszczu nadaję niesamowitego charakteru muzyce. W drodze do szkoły napotkałem znajome z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nazajutrz moje samopoczucie uległo lekkiej poprawie. W sumie nie pojawiły się żadne  przeciwwskazania , bym do szkoły nie szedł. Wstawszy rano znalazłem jeszcze tyle czasu, by móc posłuchać  trochę muzyki stworzonej przez ukraińską kapelę o nazwie Drudkh. Klimatyczne akustyczne wstawki i dźwięk padającego deszczu nadaję niesamowitego charakteru muzyce. W drodze do szkoły napotkałem znajome z klasy. Podniecały się ogólnie jakimś sprawdzianem. Zacząłem się już poważnie obawiać  czy faktycznie dzisiejszy dzień jest czysty pod względem braku jakichkolwiek testów sprawdzających nabytą wiedzę. Niestety :/ Okazało się, że najwyraźniej nie zapisałem nigdzie, że dzisiaj ma być jakiś sprawdzian. Zacząłem kalkulować w swym umyślę czy warto udawać się na lekcje. Nie mam ochoty poprawiać w innym terminie. Jestem pewien, że nazbiera mi się tego, że sobie nie poradzę, albo będę musiał prosić kogokolwiek o pomoc czy coś w tym guście. Do budynku LO trafiłem, lecz spotkałem znajomych, którym nie za bardzo chciało się w szkole siedzieć. Co mi szkodzi – zgodziłem się z nimi zwiać. Trochę niefajnie, że widziano mnie tu już. <span id="more-110"></span>Nauczyciele raczej mnie nie widzieli. W końcu opuściłem z kumplami szkołę.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-111" title="2898601826_fe484cc273_o" src="http://kuba.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/2898601826_fe484cc273_o-150x150.jpg" alt="2898601826_fe484cc273_o" width="153" height="153" /></p>
<p>Poszliśmy wpierw do żabki. Drzwi szklane z tym żabim logo wywołał uśmiech na moim obliczu. Dużo nie zamierzałem pić. W końcu jestem na antybiotykach. Po zakupie 2 komandosów poszliśmy na upragnione góry pomońskie. Ah…jak ja dawno nie byłem w tym miejscu. Przebywając wśród natury, mając przed sobą ten wspaniały widok czułem się jak w ubiegłe wakacje – cudownie wprost. Zaczęliśmy oddawać się mocy komandosa. Zauważyłem, że Maciek T. się obciął. Zwierzył się, że pojawił się u fryzjera, ale to co ma na głowie to pomyłka niewybaczalna. Chciał tylko, żeby podcięto mu końcówki. Dla kogoś podcięcie końcówek oznaczało pozbycie kogoś ¾ włosów. Żeby chociaż profesjonalnie przeprowadzono same postrzyżyny. Ja natomiast zauważyłem, że miał na głowie prawdziwe schody. Właśnie dlatego jestem uprzedzony do jakichkolwiek zakładów fryzjerskich. Wolę się zapuścić i tyle. Siedzieliśmy na tych górach całe południe. Do domu zaczęliśmy wracać około godziny 13.00. Po powrocie do domu zacząłem zajmować się przygotowywaniem się na ten cały sprawdzian, którego sobie darowałem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/czasami-mozna-nie-trafic-na-zajecia-zdarza-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kurując się do poniedziałku</title>
		<link>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/kurujac-sie-do-poniedzialku/</link>
		<comments>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/kurujac-sie-do-poniedzialku/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 15:06:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samo życie]]></category>
		<category><![CDATA[biedronka]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[długopisy]]></category>
		<category><![CDATA[kuracja]]></category>
		<category><![CDATA[Międzychód]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kuba.schodyfibra.pl/?p=107</guid>
		<description><![CDATA[Ostatni dzień weekendu był już mniej przytłaczający. Moje samopoczucie było nieco lepsze niż dnia poprzedniego. Do poniedziałku chciałem czuć się w miarę żywy. Od południa siedziałem przy laptopie. Słuchałem Moonspell i w dalszym ciągu śledziłem aktywność ludzi na dark planet. Buszowałem po różnorodnych blogach i forach. Zatrzymywałem się przy bardziej interesujących tematach. W międzyczasie pisałem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatni dzień weekendu był już mniej przytłaczający. Moje samopoczucie było nieco lepsze niż dnia poprzedniego. Do poniedziałku chciałem czuć się w miarę żywy. Od południa siedziałem przy laptopie. Słuchałem Moonspell i w dalszym ciągu śledziłem aktywność ludzi na dark planet. Buszowałem po różnorodnych blogach i forach. Zatrzymywałem się przy bardziej interesujących tematach. W międzyczasie pisałem ze znajomymi.  Poniekąd żałuje, że właśnie teraz przyszło mi się zaziębić, ponieważ moja obecność na całkiem udanym spotkaniu była wykluczona. Czytając świeże posty na naszym wspólnym forum zgadywałem, że świetnie się wczoraj bawili. Nawet link do sendspace się pojawił. Z czystej ciekawości pobrałem. Zacząłem przeglądać te zdjęcia. Jak widać  wszyscy świetnie się bawili. Wrzucone i puszczone na forum zdjęcia są świadectwem samym w sobie. Byłem ciekawy czy planują zorganizować podobną imprezę. Jak tylko będzie ciepło i sucho pojawi się możliwość wypadu na Pomony. Niedługo znów wypady na nie się ożywią. <span id="more-107"></span>O ile nie pogorszy mi się pojawię się na jutrzejszych zajęciach. Uparłem się, by podnieść się z wyra i wyciągnąć książki.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-108" title="mini_nauka" src="http://kuba.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/mini_nauka-150x150.jpg" alt="mini_nauka" width="154" height="154" /></p>
<p>Zacząłem przeglądać notatki. Szczęśliwie nie było żadnej informacji o jakimkolwiek zbliżającym się na dniach sprawdzianie czy kartkówce. Chwała. Nie mam pojęcia w jaki sposób miałby wykuwać multum informacji w tak krótkim czasie i z tak ciężką głową. Zajmowałem się jedynie odrabianiem tego co zostało zadane w piątek. W pewnym momencie długopis mi się wypisał. A to pech. Tak się niefortunnie składało, że nie miałem innego w domu. Daleko nie miałem. Ubrałem się i kwadrans później nie było już mnie w domu. Otworzyłem drzwi szklane i wtargnąłem do kolportera. Zakupiłem parę sztuk długopisów , po czym wróciłem z powrotem do domu. Wychodząc z domu bardziej odczułem swój zdrowotny stan. Obowiązki zostały spełnione jeszcze przez kolacją. Wziąwszy antybiotyki ułożyłem się na boczek, by usnąć. Poniekąd miałem sprawę ułatwioną, ponieważ mój  pokój został opuszczony przez brata i siostrę. Oboje przesiadywali w sąsiednim oglądając coś w telewizji. Zyskując odpowiednie warunki do odpoczynku usnąłem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/kurujac-sie-do-poniedzialku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przeleżenie całej soboty &#8211; wionie nudą</title>
		<link>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/przelezenie-calej-soboty-wionie-nuda/</link>
		<comments>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/przelezenie-calej-soboty-wionie-nuda/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 13:54:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samo życie]]></category>
		<category><![CDATA[dark planet]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[forum]]></category>
		<category><![CDATA[przeziębienie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kuba.schodyfibra.pl/?p=102</guid>
		<description><![CDATA[Weekend przywitał mnie całkowitym rozłożeniem się na czynniki pierwsze. Byłem totalnie przeziębiony, miałem gorączkę i ciężką głowę od kataru. Nie miałem siły dosłownie na nic. Przeleżałem cały dzień praktycznie w łóżku. Po przyjęciu antybiotyków leżałem pod pierzyną. Przed obiadem udało mi się nawet usnąć, by po upływie godziny obudzić się ponownie. Mój stan zdrowotny zirytował [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Weekend przywitał mnie całkowitym rozłożeniem się na czynniki pierwsze. Byłem totalnie przeziębiony, miałem gorączkę i ciężką głowę od kataru. Nie miałem siły dosłownie na nic. Przeleżałem cały dzień praktycznie w łóżku. Po przyjęciu antybiotyków leżałem pod pierzyną. Przed obiadem udało mi się nawet usnąć, by po upływie godziny obudzić się ponownie. Mój stan zdrowotny zirytował mnie porządnie. Człowiek nie ma siły nawet książki poczytać, pograć na gitarze, komputerze ani nic konkretnie. Jest się ograniczonym jedynie do najprostszych czynności. Leżąc tak cały dzień można ogłupieć z nudów. Nic nie robienie czasami jest fajne, ale w pewnych  granicach i nie w tak dosłownym znaczeniu. Przemogłem się i wziąłem laptopa. Od razu pojawiłem się na przepopularnych portalach internetowych. U znajomych najwidoczniej nic się nie dzieje. Bynajmniej nie dają znać o sobie. Z nikim również nie mogłem popisać, bo oczywiście nikogo czynnego online nie było. Do przewidzenia jednak było. Śnieg się topi, wiosnę czuć już w powietrzu to też i ludzie wolą delektować się tym stanem na świeżym powietrzu. Sam bym wyszedł ze znajomymi gdzieś połazić. Trudno, przeżyję. Zupełnie przypadkowo trafiłem na portal poświęcony w całości kulturze mroku..znanemu szeroko jako dark independent. Portal ten zrzesza wielu ludzi, posiada liczne fora i blogi prowadzone przez  zarejestrowanych. <span id="more-102"></span>Serwis ten zawiera także recenzje przeróżnych albumów i kalendarz z imprezami odbywającymi się na terenie całego kraju.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-103" title="moeraki1" src="http://kuba.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/moeraki1-150x150.jpg" alt="moeraki1" width="163" height="163" /></p>
<p>Bajer. Zacząłem skwapliwie przeglądać najbardziej popularne tematy. Użytkownicy tego portalu nie należą do ludzi nieelokwentnych….sam miałbym wątpliwości czy zabierać głos, by tylko się nie zbłaźnić. Moją uwagę przykuł temat apostazji….wywody przytaczane za i przeciw były całkiem sensowne. Recenzje płyt były zaś bardziej niż dobre. Aż chciało się czytać. Na sam koniec przeglądałem profile różnych ludzi. Zdjęcia w przeważającej większości są co najmniej przyciągające. Tym to bym uwierzył, gdyby powiedzieli mi, że pociąga ich fotografia.  Częstym motywem bywają cmentarze. Nie ma jednak żadnej reguły. Widziałem na przykład profil kolesia z Corpse paintem na twarzy stojącego z plastikowym mieczykiem. Znajdował się w jakimś centrum handlowym ! Za nim można było zauważyć drzwi szklane, liczne wystawy i przechodzących wokół ludzi. Winszować odwagi. Nie mam pojęcia czy ja bym się tak zbłaźnił ;&gt; Ludzie musieli na niego reagować jak na ułomnego. W dalszym ciągu przebywałem na dark planet. Wrzuciłem ten serwis do zakładek. Tymczasowo będę śledził poczynania forumowiczów, ale może w przyszłości się zarejestruje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/przelezenie-calej-soboty-wionie-nuda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szkoła, przeziębienie &#8211; normalne koleje losu</title>
		<link>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/szkola-przeziebienie-normalne-koleje-losu/</link>
		<comments>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/szkola-przeziebienie-normalne-koleje-losu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 15:23:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samo życie]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[apteka]]></category>
		<category><![CDATA[dimavera]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Szkoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kuba.schodyfibra.pl/?p=98</guid>
		<description><![CDATA[Ogólnie do weekendu byłem zaprzątnięty nauką. Nie lubię uczucia jakiejkolwiek zależności od kogokolwiek. Nie chce pokładać nadziei ze strony ludzi ze swojej klasy jeżeli chodzi o pomoc w nauce, czy udostępnienie materiałów, dzięki którym będę w stanie czegokolwiek się nauczyć. Właśnie dlatego staram się być codziennie w szkole, a nie w kratkę. Zdam chociażby na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ogólnie do weekendu byłem zaprzątnięty nauką. Nie lubię uczucia jakiejkolwiek zależności od kogokolwiek. Nie chce pokładać nadziei ze strony ludzi ze swojej klasy jeżeli chodzi o pomoc w nauce, czy udostępnienie materiałów, dzięki którym będę w stanie czegokolwiek się nauczyć. Właśnie dlatego staram się być codziennie w szkole, a nie w kratkę. Zdam chociażby na tróje i mam święty spokój. Zaległości to potworna sprawa. Męcząca strasznie. Im ich więcej tym gorzej. Piątek po zajęciach przeznaczyłem już tylko wyłącznie dla siebie. Niedawno kupiłem od znajomego grającego w jednym szkolnym zespole gitarę marki Dimavera. Zacząłem uczyć się na niej grać. Początek był naprawdę chaotyczny i ciężki. Nie wychodziło mi dosłownie nic a nic. W końcu się wkurzyłem. Tak przecież wiecznie być nie może. Dziwie się, że nie posiadając jeszcze wzmacniacza jestem w stanie cokolwiek zagrać. <span id="more-98"></span>Bez tego brzmi normalnie w miarę. W końcu wziąłem się za konkrety.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-99" title="6E32F88B-48A6-471D-B60E-1C8048028AE8" src="http://kuba.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/6E32F88B-48A6-471D-B60E-1C8048028AE8-150x150.jpg" alt="6E32F88B-48A6-471D-B60E-1C8048028AE8" width="150" height="150" /></p>
<p>Ściągnąłem zapisy tabulatorowe i usiłowałem coś z nich pojąć. Po opanowaniu teorii wziąłem się za proste ćwiczenia. Kto by pomyślał, że tyle radości przyniesie mi płynne zagranie „ Wlazł kotek” czy „Panie Janie”. Od czegoś trzeba zacząć. Nie o to mi głównie chodziło, ale przynajmniej orientuje się w korzystaniu z tabów. W następnej kolejności zajmę się nauką utworu „ Nothing Else Matters” . Udałem się później w kierunku apteki zakupić jakieś leki na przeziębienia, gdyż niestety coś zaczęło mnie łapać. Uroki okresu zimowego.  Drzwi szklane ukazywały wnętrze hermetycznej i sterylnej wręcz apteki. Zapytałem o polopirynę i febrisan. Mam nadzieje, że uda mi się pozbyć wkrótce kataru, który zaczął mnie dzisiaj męczyć. Po powrocie do domu zażyłem leki i położyłęm się do łóżka. Odpaliłem z mp3 z Agathodoimon. Słuchając usnąłem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/szkola-przeziebienie-normalne-koleje-losu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Za przyjemności trzeba płacić</title>
		<link>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/za-przyjemnosci-trzeba-placic/</link>
		<comments>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/za-przyjemnosci-trzeba-placic/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 14:31:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samo życie]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Rice]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[liceum]]></category>
		<category><![CDATA[Międzychód]]></category>
		<category><![CDATA[napój energetyczny]]></category>
		<category><![CDATA[sklep spożywczy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kuba.schodyfibra.pl/?p=93</guid>
		<description><![CDATA[Wczorajszego wieczoru wziąłem w ręce „ Wywiad z wampirem” autorstwa znanej pisarki Ann Rice. Pamiętam kiedyś film oparty właśnie na  fabule książki. Główne role obsadzone były przez Toma Cruisa oraz Brada Pitta. O wiele bardziej podoba mi się książka niż sam film. Przede wszystkim film pominął dość istotne wątki…jak chociażby podróż Louisa i Claudii po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczorajszego wieczoru wziąłem w ręce „ Wywiad z wampirem” autorstwa znanej pisarki Ann Rice. Pamiętam kiedyś film oparty właśnie na  fabule książki. Główne role obsadzone były przez Toma Cruisa oraz Brada Pitta. O wiele bardziej podoba mi się książka niż sam film. Przede wszystkim film pominął dość istotne wątki…jak chociażby podróż Louisa i Claudii po Europie . Transylwania, Europa Środkowowschodnia – o losach tych obydwu postaci w tych regionach praktycznie nic nie ma. Oboje pojawiają się w Paryżu, gdzie natrafiają na groźnego Armanda na przedstawieniu teatralnym w Theatres des Vampires. Tak de facto….istnieje nawet taki zespół. Książka wciąga. Przekonałem się do przeczytania całego cyklu. Następnego dnia byłem trochę nieżywy, gdyż siedziałem przy książce do 2 w nocy. W szkole byłem półprzytomny.<span id="more-93"></span> Całe szczęście nie zaliczaliśmy żadnej kartkówki, sprawdzianu czy czegoś takiego. W samo południe postanowiłem się jakoś doenergetyzować.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-94" title="anne_rice_books" src="http://kuba.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/anne_rice_books-150x150.jpg" alt="anne_rice_books" width="150" height="150" /></p>
<p>Nie było pod ręką żadnej kawy, więc wybór padł na napój energetyczny. Udałem się na przerwie do sklepu oddalonego po drugiej stronie ulicy. Drzwi szklane zostały otwarte przez paru ziomków ze szkoły. Ten sklep tak nawiasem mówiąc posiada stałych klientów w postaci uczniów ze szkoły. Towar jest tańszy niż w szkolnym sklepiku, więc nie ma co się tak ogólnie dziwić. Ledwo zdążyłem na zajęcia. Po lekcji wziąłem parę głębszych łyków tigera mając nadzieje na jakieś ożywienie. Chociaż minimalne. W jakimś tam stopniu mnie to pobudziło. Bez rewelacji, ale jednak. Po lekcjach szedłem w kierunku domu w towarzystwie miłych koleżanek z klasy . Tak de facto, jedna z nich jest moją sąsiadką o czym dowiedziałem się dzisiaj. Ogólnie po powrocie do domu nie było bata, musiałem się przespać. Zyskać trochę sił witalnych, bo póki co byłem nie do życia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/za-przyjemnosci-trzeba-placic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po przeprowadzce na lipowiec</title>
		<link>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/po-przeprowadzce-na-lipowiec/</link>
		<comments>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/po-przeprowadzce-na-lipowiec/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 14:00:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samo życie]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Rice]]></category>
		<category><![CDATA[biedronka]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[lampka]]></category>
		<category><![CDATA[Lipowiec]]></category>
		<category><![CDATA[przeprowadzka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kuba.schodyfibra.pl/?p=87</guid>
		<description><![CDATA[Ogólnie do jakiegoś czasu pisałem trochę sztywno. Nigdy wcześniej nie prowadziłem własnego bloga. Kwestia budownictwa i architektury była jedną z tych, z którymi się wcześniej spotkałem i w jakiś sposób mnie zainteresowała. Wpływ na to miała moja przeprowadzka w nowe miejsce poprzedzona absolutnym remontem. Uczestniczyłem w nim w pewnym stopniu. W nowym miejscu mieszkam już [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ogólnie do jakiegoś czasu pisałem trochę sztywno. Nigdy wcześniej nie prowadziłem własnego bloga. Kwestia budownictwa i architektury była jedną z tych, z którymi się wcześniej spotkałem i w jakiś sposób mnie zainteresowała. Wpływ na to miała moja przeprowadzka w nowe miejsce poprzedzona absolutnym remontem. Uczestniczyłem w nim w pewnym stopniu. W nowym miejscu mieszkam już od paru tygodni. Połączenie z Internetem zyskałem stosunkowo niedawno. Rzadko kiedy wcześniej bywałem na różnych blogach, także wybaczcie państwo za sztywność struktury poprzednich wpisów. Mam jednak nadzieje, że podane przeze mnie informacje komukolwiek się na przyszłość przydadzą. Całe szczęście nie przeprowadzałem się do jakiegoś odległego miejsca. Mieszkam w tej samej miejscowości. Mieszkam ogólnie na drugim końcu miasta i szczerze mówiąc cieszy mnie to. Po pierwsze niemal wszędzie mam blisko. Na wyciągnięcie ręki mam trzy supermarkety, parę spożywczych, bibliotekę, przychodnię, aptekę i szpital. To akurat mnie satysfakcjonuje.<span id="more-87"></span> Nie wyobrażam sobie całkowitej zmiany miejsca zamieszkania. Przeprowadzkę w jakieś odległe miejsce ciężko bym zniósł.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-88" title="zoom-muzeum-archieum-umig-miedzychod-galeria" src="http://kuba.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/zoom-muzeum-archieum-umig-miedzychod-galeria-150x150.jpg" alt="zoom-muzeum-archieum-umig-miedzychod-galeria" width="150" height="150" /></p>
<p>Zmiana środowiska, utrata większego kontaktu z bliskimi znajomymi i zaczynanie czegoś od nowa nie uśmiechałoby mi się w ogóle. Mieszkanie jest już doprowadzone do normalnego stanu mając na myśli brak uderzających po oczach kartonów, które przysłużyły się do zapakowania rzeczy. Byłem niedawno w Lechu nad starą biedronką. Chciałem zrobić drobne zakupy. Po przekroczeniu drzwi szklanych, które stanowią portal do świata zakupów wszedłem po schodach na górę, by rozejrzeć się za jakąś lampką nocną. Lubię wieczorami siedzieć przy książce albo przy swoim dzienniku, którego skwapliwie prowadzę. Nie chcę budzić rodzeństwa niepotrzebnie włączając górne światło,zaś światło padające tylko w określoną stronę może rozwiązać ten problem. Sklep ten był jeszcze w ubiegłym dziesięcioleciu bardziej sensownym punktem handlowym. Dzisiaj produkty tam sprzedawane raczej nie zaskakują swoją jakością. Nie będę jednak oceniał sklepu. Lampkę i żarówkę zakupiłem, dzięki czemu będę mógł zająć się pożyczoną od znajomej książką Anny Rice.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kuba.schodyfibra.pl/2010/02/po-przeprowadzce-na-lipowiec/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

