Ostatni dzień weekendu był już mniej przytłaczający. Moje samopoczucie było nieco lepsze niż dnia poprzedniego. Do poniedziałku chciałem czuć się w miarę żywy. Od południa siedziałem przy laptopie. Słuchałem Moonspell i w dalszym ciągu śledziłem aktywność ludzi na dark planet. Buszowałem po różnorodnych blogach i forach. Zatrzymywałem się przy bardziej interesujących tematach. W międzyczasie pisałem ze znajomymi. Poniekąd żałuje, że właśnie teraz przyszło mi się zaziębić, ponieważ moja obecność na całkiem udanym spotkaniu była wykluczona. Czytając świeże posty na naszym wspólnym forum zgadywałem, że świetnie się wczoraj bawili. Nawet link do sendspace się pojawił. Z czystej ciekawości pobrałem. Zacząłem przeglądać te zdjęcia. Jak widać wszyscy świetnie się bawili. Wrzucone i puszczone na forum zdjęcia są świadectwem samym w sobie. Byłem ciekawy czy planują zorganizować podobną imprezę. Jak tylko będzie ciepło i sucho pojawi się możliwość wypadu na Pomony. Niedługo znów wypady na nie się ożywią. O ile nie pogorszy mi się pojawię się na jutrzejszych zajęciach. Uparłem się, by podnieść się z wyra i wyciągnąć książki.

Zacząłem przeglądać notatki. Szczęśliwie nie było żadnej informacji o jakimkolwiek zbliżającym się na dniach sprawdzianie czy kartkówce. Chwała. Nie mam pojęcia w jaki sposób miałby wykuwać multum informacji w tak krótkim czasie i z tak ciężką głową. Zajmowałem się jedynie odrabianiem tego co zostało zadane w piątek. W pewnym momencie długopis mi się wypisał. A to pech. Tak się niefortunnie składało, że nie miałem innego w domu. Daleko nie miałem. Ubrałem się i kwadrans później nie było już mnie w domu. Otworzyłem drzwi szklane i wtargnąłem do kolportera. Zakupiłem parę sztuk długopisów , po czym wróciłem z powrotem do domu. Wychodząc z domu bardziej odczułem swój zdrowotny stan. Obowiązki zostały spełnione jeszcze przez kolacją. Wziąwszy antybiotyki ułożyłem się na boczek, by usnąć. Poniekąd miałem sprawę ułatwioną, ponieważ mój pokój został opuszczony przez brata i siostrę. Oboje przesiadywali w sąsiednim oglądając coś w telewizji. Zyskując odpowiednie warunki do odpoczynku usnąłem.