Czasami można nie trafić na zajęcia- zdarza się

Nazajutrz moje samopoczucie uległo lekkiej poprawie. W sumie nie pojawiły się żadne  przeciwwskazania , bym do szkoły nie szedł. Wstawszy rano znalazłem jeszcze tyle czasu, by móc posłuchać  trochę muzyki stworzonej przez ukraińską kapelę o nazwie Drudkh. Klimatyczne akustyczne wstawki i dźwięk padającego deszczu nadaję niesamowitego charakteru muzyce. W drodze do szkoły napotkałem znajome z klasy. Podniecały się ogólnie jakimś sprawdzianem. Zacząłem się już poważnie obawiać  czy faktycznie dzisiejszy dzień jest czysty pod względem braku jakichkolwiek testów sprawdzających nabytą wiedzę. Niestety :/ Okazało się, że najwyraźniej nie zapisałem nigdzie, że dzisiaj ma być jakiś sprawdzian. Zacząłem kalkulować w swym umyślę czy warto udawać się na lekcje. Nie mam ochoty poprawiać w innym terminie. Jestem pewien, że nazbiera mi się tego, że sobie nie poradzę, albo będę musiał prosić kogokolwiek o pomoc czy coś w tym guście. Do budynku LO trafiłem, lecz spotkałem znajomych, którym nie za bardzo chciało się w szkole siedzieć. Co mi szkodzi – zgodziłem się z nimi zwiać. Trochę niefajnie, że widziano mnie tu już. Nauczyciele raczej mnie nie widzieli. W końcu opuściłem z kumplami szkołę.

2898601826_fe484cc273_o

Poszliśmy wpierw do żabki. Drzwi szklane z tym żabim logo wywołał uśmiech na moim obliczu. Dużo nie zamierzałem pić. W końcu jestem na antybiotykach. Po zakupie 2 komandosów poszliśmy na upragnione góry pomońskie. Ah…jak ja dawno nie byłem w tym miejscu. Przebywając wśród natury, mając przed sobą ten wspaniały widok czułem się jak w ubiegłe wakacje – cudownie wprost. Zaczęliśmy oddawać się mocy komandosa. Zauważyłem, że Maciek T. się obciął. Zwierzył się, że pojawił się u fryzjera, ale to co ma na głowie to pomyłka niewybaczalna. Chciał tylko, żeby podcięto mu końcówki. Dla kogoś podcięcie końcówek oznaczało pozbycie kogoś ¾ włosów. Żeby chociaż profesjonalnie przeprowadzono same postrzyżyny. Ja natomiast zauważyłem, że miał na głowie prawdziwe schody. Właśnie dlatego jestem uprzedzony do jakichkolwiek zakładów fryzjerskich. Wolę się zapuścić i tyle. Siedzieliśmy na tych górach całe południe. Do domu zaczęliśmy wracać około godziny 13.00. Po powrocie do domu zacząłem zajmować się przygotowywaniem się na ten cały sprawdzian, którego sobie darowałem.